Czarna Trzynastka Akcję pod Arsenałem uczciła w samej Warszawie!

Mimo że minął dopiero marzec, my kolejną harcerską przygodę mamy  już za sobą! Mowa o 47. Ogólnopolskim Rajdzie Arsenał – jednej z największych cyklicznych harcerskich imprez w Polsce organizowanej od 47 lat dla oddania hołdu bohaterom  Akcji pod Arsenałem, która została przeprowadzona 26 marca 1943 r. przez Grupy Szturmowe Szarych Szeregów. Co roku w trzeci weekend marca do Warszawy przyjeżdża ponad tysiąc harcerzy i harcerek, instruktorów i instruktorek ZHP z całego kraju. Nie mogło oczywiście zabraknąć Czarnej Trzynastki. Czekaliśmy na to wydarzenie ponad pół roku, od momentu, gdy  zostały ogłoszone pierwsze informacje o Rajdzie. Emocje znacznie przybrały na sile, kiedy dwa miesiące temu wysłaliśmy zadanie przedrajdowe, będące warunkiem zakwalifikowania się do Rajdu. Polegało ono na nauczeniu się nowej umiejętności oraz nakręceniu o tym krótkiego filmu, a podczas Rajdu przekazanie tego, czego się nauczyliśmy, innym patrolom, w myśl hasła tegorocznej edycji: Podaj dalej! My zdecydowaliśmy, że nauczymy się elementów akrobatyki. W drogę do stolicy wyruszyliśmy  w piątek 23 marca, ze Szczecinka, Poznania, Wrocławia i Lublina (studenckie życie do łatwych nie należy), żeby po południu spotkać się na warszawskim dworcu.  Stamtąd udaliśmy się do naszej bazy, w której mieszkaliśmy  cały weekend. Jeszcze tego samego dnia mieliśmy okazję przekazać to, czego się nauczyliśmy naszym nowych kolegom i koleżankom z  bazy. Sami też nie mogliśmy narzekać, bo każdy z nas mógł nauczyć się co najmniej dwóch nowych rzeczy, np. robienia musujących kul do kąpieli albo kręcenia kijem kuglarskim. Spać poszliśmy wcześnie, żeby kolejnego dnia mieć dużo energii na poznawanie tajemnic, jakie skrywa Warszawa. Pobudka czekała nas już o 6.30. Pogoda  zrobiła nam bardzo miłą niespodziankę i przy wpadającym przez okno porannym słońcu, nawet o takiej porze, nie wstawało się źle. Główną grę rajdu zaczęliśmy o godzinie 8. Była ona podzielona na trzy kategorie zadań. Na dwa z nich nie mogliśmy spóźnić się ani minuty, bo stracilibyśmy punkty. Trzecią kategorię stanowiło 25 punktów rozmieszczonych w centrum Warszawy w postaci skrzynek z ciekawymi informacjami o polskiej historii, dostępnymi od godziny 9 do 17. Na pierwszy punkt „Podaj pomocną dłoń” udaliśmy się do fundacji D.O.M., w której pomogliśmy posprzątać świetlicę po remoncie, dzięki czemu dzieci znów będą mogły spędzać w niej czas. Na punkcie „Podaj dalej” własnoręcznie przygotowaliśmy dywany, które po rajdzie zostały wystawione na aukcję, a pieniądze ze sprzedaży przekazane ofiarom konfliktu w Syrii. Już te dwa zadania sprawiły, że ten dzień był naprawdę niezwykły, bo mogliśmy dać coś od siebie innym osobom. Przez resztę dnia odwiedziliśmy chyba każdy zakątek centrum Warszawy w poszukiwaniu ukrytych skrzynek. Biorąc pod uwagę, że nie mieliśmy na ich znalezienie wiele czasu, nietrudno wyobrazić sobie ilość emocji, jaka nam towarzyszyła. Co to był za bieg! Całe szczęście żadna z nich nie umknęła naszej uwadze! Trzeciego dnia Rajdu odbyły się uroczystości upamiętniające Akcję pod Arsenałem i apel na zakończenie Rajdu. Ostatecznie zajęliśmy 4 miejsce na trasie wędrowniczej i 6 miejsce na wszystkie 110 patroli! To były dwa dni przepełnione wyzwaniami, radością i przygodą. Po raz kolejny mogliśmy przekonać się, że działając wspólnie możemy więcej i że dla nas niemożliwe nie istnieje! Za rok będzie podium!

 

(red. & fot. pwd. Aleksandra Koba – drużynowa 13 DW „Czarna Trzynastka”)